Altana w ogródku. Pozwolenie, czy zgłoszenie?

Marcin Koperski        24 marca 2014        Komentarze (0)

Za mną intensywny weekend z koszykówką. Siedem meczów w dwa dni. Mnóstwo czasu spędzonego na hali, choć pogoda przez większość weekendu zachęcała do spacerów. Ale taki los miłośnika sportu halowego 🙂

Piękna pogoda sprzyja również planom związanym z zagospodarowaniem przydomowego ogrodu. Drewniana altana, w której bez strachu przed nadmierną opalenizną można relaksować się przy dobrej książce w letnie słoneczne popołudnia. Brzmi świetnie! Ale czy planując budowę altany zdajemy sobie sprawę z konieczności dopełnienia urzędowych formalności. Chyba nie zawsze. A konsekwencje mogą być poważne.

Przecież prawo budowlane wprowadza zasadę, zgodnie z którą do rozpoczęcia robót budowlanych potrzebujemy pozwolenia na budowę. Na szczęście wprowadzono również zamknięty katalog obiektów budowlanych, których rozpoczęcie budowy nie wymaga od nas pozwolenia na budowę.

Brak obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę nie zawsze pozostawia nam wolną rękę. W większości przypadków jesteśmy zobowiązani do dokonania zgłoszenia zamiaru realizacji robót budowlanych.

A co z tą altaną?

Jeśli już zdecydowałeś się dokonać formalności, zastanawiasz się czy masz ubiegać się o pozwolenie na budowę czy zgłoszenie. Oczywiście możesz postawić altanę po uprzednim uzyskaniu pozwolenia na budowę.

Jednak jeśli spełnisz dwa warunki wystarczy, że dokonasz zgłoszenia.

Po pierwsze powierzchnia. Nie może przekroczyć 25 m².

Po drugie ilość obiektów na działce. Maksymalnie na każde 500 m² powierzchni działki mogą przypadać dwa takie obiekty. Pamiętaj przy tym, że oprócz altany mogą to być inne budynki gospodarcze. Dlatego, jeśli masz małą działkę rekreacyjną, na której postawiłeś już budynek gospodarczy i wiatę, albo przydomową oranżerię, to może się okazać, że na budowę altany będziesz potrzebował pozwolenia na budowę.

Ktoś powie: po co dokonywać zgłoszenia?

Bo w przypadku wykrycia samowoli budowlanej przez organy nadzoru budowlanego narażasz się na nieprzyjemne i czasami długotrwałe postępowanie administracyjne. Skutkiem tego postępowania może być nałożenie kary w postaci opłaty legalizacyjnej w wysokości 5 tys. złotych, albo orzeczenie nakazu rozbiórki.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: